RSS
środa, 23 grudnia 2009
Filmowe pożegnanie

Okazuje się, że i w tym roku nie zabrakło filmików z Festiwalu - tyle, że tym razem to nie my kręciliśmy, a byliśmy kręceni. Wszystko za sprawą Polskiego Radia Euro (dawnej - Bis), które oprócz trzygodzinnej relacji na żywo na falach eteru, nagrało parę ujęć z festiwalowego Maratonu. Możecie zobaczyć je tutaj.

12:22, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 grudnia 2009
1400!

Informacje, które dotychczas miałem na temat liczby listów, okazały się (oczywiście) błędne. Ale to dobrze, bowiem w czasie Maratonu napisaliśmy nie marny tysiąc, a wspaniałe, rekordowe

1400 (!)

listów, które - miejmy nadzieję - spełnią swoje zadanie i pozwolą cieszyć się któremuś z dysdentów świętami w domu. Jeszcze raz dziękujemy wszystkim piszącym (i wszystkim upominającym mnie).

Wesołych świąt i do zobaczenia za rok!

11:00, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 grudnia 2009
Tonem podsumowania

Najwyższa pora na mniej lub bardziej oficjalne blogowe podsumowanie tegorocznego Festiwalu Wolnych Ludzi. Bez wątpienia była to największa, najlepsza i najciekawsza z dotychczasowych edycji FWL. Pierwsza, która trwała tydzień (a nawet trochę dlużej)! Pierwsza, która oprócz części koncertowej i stricte maratonowej zawierała również blok akademickich dyskusji związanych z tematyką praw człowieka. Pierwsza, która objeła swoim rozmachem tyle miejsc - knajpy, sale uniwersyteckie i ulice Katowic.

Chociaż za rok nie będzie nam łatwo przebić Festiwal Wolnych Ludzi 2009 - spróbujemy!

Dziękujemy wszystkim sponsorom, organizatorom i Wam, uczestnikom.

Do zobaczenia!

PS. A listów napisaliśmy tysiąc.

18:34, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
Balonowy happening - nareszcie!

Zapowiadana od ponad tygodnia reacja z balonowego happeningu AI nareszcie na blogu. Trochę to trwało, ale jak mawiają lepiej późno niż wcale. Ostatecznie to nie takie łatwe podpiąć telefon do komputera, ściągnąć zdjęcia, zmniejszyć je, wrzucić na bloga i opatrzyć nienajmądrzejszymi podpisami!

O co chodzi? Dzielne dziewczyny z AI (i paru chłopców do pomocy) zachęcają przechodzących pod Teatrem Śląśkim w Katowicach do podpisywania się na balonach z imionami osób, których sprawy były w tym roku priorytetowymi na Maratonie Pisania Listów.

Podpisane balony lądują w skrzynkach zniewolenia - tych szarych, opasanych flamastrowym drutem kolczastym (wiem, że nie widać).

Ola, jedna z koordynatorek AI (ta z większą ilością balonów) na chwilę przed metaforycznym uwolnieniem żółtych nośników przesłania.

Sekundy przed finałem akcji. Dla spostrzegawczych - na zdjęciu występuje kaptur mojej kurtki. Który to?

Odlatujące balony wolności. Mimo pluchy - wspaniała chwila!

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej jest z nas dumna!

Żałujcie, że nie było Was z nami (no chyba, że byliście)!

11:49, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Wbrew pozorom nie zapomnieliśmy

...nie zapomnieliśmy o blogu. Sobotnia impreza została już zamknięta, podobnie jak cały tegoroczny FWL, który okazał sie wielkim sukcesem. W najbliższych dniach cofniemy się pamięcią do tych wesołych chwil i dowiemy się, co jeszcze działo sie na festiwalu - a w szczególności na Maratonie Pisania Listów. A jeszcze precyzyjniej - napiszemy w końcu o balonowym happeningu. No i podsumujemy FWL w liczbach.

A więc jeszcze o nas nie zapomniajcie!

15:00, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 grudnia 2009
Ta impreza wymknęła się z pod kontroli

Nie byliśmy przy komputerze od co najmniej dwóch godzin. W tym czasie byliśmy na kabebaie, rozmawialiśmy o kobietach z mężczyżnami, rozmawialiśmy o mężczyznach z kobietami, Karla znalała dwadzieścia siedem listów, oraz wypiliśmy morze trunków. A więc działo się, oj, działo. A listów, mimo tych dygresji, mamy 727 listów. A więc całkiem nieżle, chociaż nie wszyscy piszą.

01:00, jarekmach5
Link Komentarze (1) »
sobota, 12 grudnia 2009
Doszly nas sluchy

Sluchy, ze wypisujemy starszne dyrdymaly. No coz, trudno nam dorownac powadze spraw, ktorych bronimy. Dlatego usilujemy umiescic w naszej live-relacji troche niewymuszonego humoru, zabawy i generalnego rozluźnienia. Pozwijcie nas!

Aby promowac nasza jedyna sluszna linie programowa napisalismy nawet o tym, jak u nas fajnie na ogólnopolskim blogu Amnesty. A wyglądało to tak:

20:17, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
Najlepsi z najlepszych

Na domówkach zawsze wcześniej czy później okazuje się, że najlepszym miejscem do imprezowania jest kuchnia. Na FWL odpowiednikiem kuchni jest stoisko informacyjne. To tutaj gromadzą się organizatorzy i goście festiwalu. To tutaj toczą się najciekawsze rozmowy. To również tutaj można posilić się kanapką...

Po co wchodzić dalej, skoro można się zatrzymać w hollu?

Aha, mamy blisko 300 listów.

18:57, jarekmach5
Link Komentarze (1) »
Dziwna sprawa...

Siedząc na stoisku informacji (co prawda nie cały czas, ale jednak), nie mamy pojęcia o tym, co dzieje się w pozostałych salach Akantu. Jest to o tyle frapujące, że w jednej z nich są nasze kurtki (a przynajmniej były pare godzin temu), a w drugiej odbywają się prelekcje, w tym momencie fotoreportaż o wizycie w Kambodży. Oczywiście, o takich atrakcjach dowiadujemy się tylko wtedy kiedy ktoś do nas podejdzie i nam o tym powie. Co gorsza, sal w Akancie jest jakieś osiem. O, ciężki los blogera.

17:36, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
Tymczasem na festiwalu...

Na powrót do zaanonsowanego kilka wpisów wcześniej tematu balonowego happeningu musimy jeszcze poczekać - no bo po co pisać o nim skoro jeszcze nie mamy zdjęć. Tymczasem podsumujmy więc to, co aktualnie dzieje się na festiwalu. Tuż obok mnie prezes Szatni, Adam Pisarek, udziela wywiadu. Wciąż trwają panele, które przewidzieliśmy na sobotnie popołudnie. I najważniejsze - coraz więcej ludzi pisze listy. W tym momencie nasz licznik wskazuje solidne 104 sztuki, oddane i spakowane, gotowe do wysłania. Nieźle, nieźle!

15:38, jarekmach5
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8